marca 26, 2026

Mobile World Congress 2026: od urządzeń do kontroli

Tegoroczny Mobile World Congress pokazuje, że rozmowy o mobilności nie dotyczą już urządzeń, ale przede wszystkim kontroli, bezpieczeństwa i AI w biznesie.

Mobile World Congress 2026: od urządzeń do kontroli

Na największym wydarzeniu branżowym w Barcelonie widać wyraźną zmianę w podejściu do mobilności w przedsiębiorstwach. Sztuczna inteligencja przestaje tylko wspierać i zaczyna działać, prywatne 5G zyskuje realne znaczenie w kontekście napięć geopolitycznych, a łączność satelitarna LEO zaczyna uzupełniać tradycyjne sieci. Jednocześnie urządzenia ewoluują z narzędzi zwiększających efektywność w bezpieczne, prywatne i kontrolowane platformy, co w dużej mierze napędzają europejskie wymagania. To już nie jest tylko temat sprzętu i sieci. Coraz częściej chodzi o kontrolę, bezpieczeństwo i doświadczenie użytkownika.


Mobile World Congress trends 2026

Jeżdżę na targi MWC od 13 lat. Wystarczająco długo, by pamiętać, kiedy wszystko kręciło się wokół specyfikacji. Większe ekrany, więcej kamer, szybsze chipy i przepustowość sieci komórkowej.

W tym roku było inaczej.

Spacerując po halach w Barcelonie, najciekawsze rzeczy nie działy się na scenie. Jak zwykle, działy się między spotkaniami lub przy szybkich kawach i wizytach w restauracjach, tam, gdzie ludzie mogą sobie pozwolić na większą szczerość.

I coś się zmieniło.

Ludzie nie pytają już: Jaka będzie następna usługa AI?" Pytają: Jak iść naprzód, wykorzystać nowinki, ale zachować bezpieczeństwo i zadbać o prywatność w Europie?"

MWC26 zgromadziło ponad 105 000 uczestników i 2200 wystawców. Skala była ogromna jak zawsze, ale atmosfera była inna. Mniej wyścigu technologicznego, a więcej rozważań na temat realnych konsekwencji dla biznesu.

Oto kilka obserwacji, z którymi wracam z Barcelony.


Mobile World Congress AI 2026

AI zaczyna działać za nas

Kilka lat temu sztuczna inteligencja na MWC była czymś, z czym się eksperymentowało. Interesujące, ale nie niezbędne.

W tym roku widać było wyraźną zmianę związaną z rosnącą adopcją AI w biznesie.

W kilku rozmowach, zarówno z dostawcami, jak i klientami, wracało jedno pytanie. W jaki sposób możemy korzystać ze sztucznej inteligencji we właściwy sposób, z zachowaniem prywatności i pełnego bezpieczeństwa na poziomie urządzenia?

Smartfony 4.0 są w drodze. Z natywnym asystentem jako centralnym narzędziem pracy i życia. Być może w ponad 60% przypadków będą jedynym potrzebnym urządzeniem. I nie chodzi o to, że będziemy mieć mniej urządzeń. Chodzi o to, że będą one znacznie bardziej wszechstronne.

Google mocno rozwija ten kierunek z Gemini. Łączy dane z aplikacji, e-maili i usług, wykorzystuje kontekst i podejmuje działania. Nie tylko sugerując następny krok, ale wykonując go tak, jakby był twoim rodzimym asystentem rodzicielsko-osobistym, wciąż naprawiającym wszystko w Twoim życiu.

Brzmi to jak postęp, ale zmienia wszystko. Jeden z chińskich dostawców powiedział coś, co do dziś mnie niepokoi:

„Od momentu włączenia smartfona zaczyna on uczyć się Twojego życia prywatnego i zawodowego i reagować na nie. Od teraz będzie Cię wspierać.”

Nie ma mowy! Muszę mieć pewność, że urządzenie jest w stanie obsłużyć wszystkie żądania/analizy AI lokalnie na urządzeniu wyłącznie dla mnie, mojej pracy i mojej rodziny. Bo gdy urządzenie zaczyna działać za Ciebie, tracisz część kontroli.

I właśnie wtedy rozmowy zmieniają ton. Z entuzjazmu w ostrożność.

„To działa w Chinach, ale nie jest dostępne w Europie.”
„Nie wprowadzamy tego jeszcze na rynek europejski ze względu na prywatność.”

Sama zmiana jest jednak nieunikniona. AI przestaje być pasywnym narzędziem wspomagającym. Staje się czymś, co wykonuje złożone zadania za nas.

Z doświadczenia wiem jedno. Jeśli widzisz jednego karalucha, to znaczy, że jest ich więcej. Dla wielu użytkowników smartfon staje się czymś pomiędzy rozrusznikiem serca a mózgiem... bez należytej ochrony.

To musi się zmienić. Firmy muszą chronić zarówno swój biznes, jak i użytkowników. Bo użytkownicy sami tego nie zrobią. Pokus jest po prostu za dużo.

Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, jak zmienia się podejście do bezpieczeństwa mobilnego w Europie, w tym regulacje i najważniejsze zagrożenia, zajrzyj do tego artykułu: Bezpieczeństwo mobilne w Europie.


Mobile World Congress sovereign AI

Dlaczego łączność to już nie tylko zasięg

Jedna z rozmów szczególnie zapadła mi w pamięć. Ktoś powiedział mimochodem: „Nie ufamy już sieci.”

Kilka lat temu brzmiałoby to skrajnie. Dziś pojawia się coraz częściej.

Żeby to zrozumieć, trzeba zacząć od wyjaśnienia, czym właściwie jest prywatna sieć 5G.

Mówiąc najprościej, prywatna sieć 5G to dedykowana sieć mobilna zbudowana dla jednej organizacji. Może ona działać na miejscu lub w kontrolowanym środowisku, zapewniając pełną kontrolę nad ruchem danych, wydajnością i dostępem. W przeciwieństwie do sieci publicznych, nie jest ona współdzielona i może być dostosowana do bardzo specyficznych potrzeb operacyjnych.

Właśnie dlatego zyskuje na popularności.

Na MWC26 rozmowy na temat prywatnej sieci 5G wydawały się bardziej zaawansowane niż wcześniej. Mniej teoretyczne. Bardziej związane z rzeczywistymi wdrożeniami, szczególnie w opiece zdrowotnej, energetyce i transporcie.

To, co się wyłania, nie jest pojedynczym rozwiązaniem, ale pokazuje stopniowy rozwój. Wiele organizacji zaczyna od sieci publicznych, po czym przechodzi do prywatnych APN-ów. Następnie testują slicing. A w niektórych przypadkach kończą na pełnych, prywatnych sieciach. 

Dlaczego? Ponieważ muszą być w stanie uruchomić usługę transmisji danych dla wszystkich swoich użytkowników, niezależnie od sytuacji. Jak słyszałem „Jak możemy zaufać operatorowi w zakresie SLA, usług i bezpieczeństwa, jeśli dzieje się coś dużego" lub „Musimy być w stanie odciąć się od świata i działać lokalnie.” Pojęcie „suwerenności” pojawiało się wszędzie. Rzadko kto potrafił je dobrze zdefiniować, ale wszyscy rozumieli, o co chodzi. Wielu klientów poszukuje prywatnych rozwiązań 5G na miejscu ze względu na geopolitykę.

Jednocześnie łączność satelitarna na niskiej orbicie (LEO) zaczyna odgrywać rolę pomocniczą. Komunikacja typu direct-two-device (D2D) oznacza, że zasięg nie jest już ograniczony w ten sam sposób, co zmienia sposób projektowania sieci w odległych, wiejskich lub krytycznych środowiskach.

Organizacje branżowe, takie jak GSMA, uważnie śledzą tę zmianę, zwłaszcza rozwój sieci prywatnych, ponieważ przedsiębiorstwa szukają większej odporności i kontroli.

A gdzieś w tle rozwija się 6G. Fantastycznie było zobaczyć, jak Apple demonstruje na żywo przejście z 5G na 6G na stoisku Ericssona. Apple nie jest już w tyle, jeśli chodzi o sieci komórkowe. Zaczyna wyznaczać kierunek.

Równolegle widać już, że organizacja 3GPP uwzględnia łączność satelitarną LEO jako część architektury 6G. Pierwszych komercyjnych wdrożeń można spodziewać się raczej po 2030 roku.

Łączność przestaje być prostym pytaniem o zasięg i prędkość. Staje się elementem strategii budowanej wokół potrzeb Twojej organizacji.


MWC 2026-3

Urządzenie mobilne się zmienia. Ale prawdziwa zmiana dotyczy jego roli

Nie brakowało nowego sprzętu, a sprzęt wydaje się być zaprojektowany tak, by służyć nam jak szwajcarski scyzoryk w co najmniej 60% sytuacji roboczych — nawet przed uruchomieniem pomocy głosowej i wideo.

Urządzenia składane są teraz wszędzie. Niektórzy dostawcy eksperymentują z potrójnymi konstrukcjami. Inteligentne okulary pojawiły się na wielu stoiskach, zaczynają się też pojawiać bardziej eksperymentalne koncepcje, takie jak inteligentne soczewki kontaktowe. Większość urządzeń jest przeznaczona dla konsumentów, ale mogą też znaleźć swoje zastosowanie w biznesie.

I tak, innowacji jest dużo. Kamera, dzielenie 5G, prywatna obsługa 5G, natywne możliwości AI, obsługa VIP B2B za pośrednictwem resellerów, korzystanie z mobilnych chipsetów na komputerach Mac (Neo), a także nowe jądro Androida dla wszystkich urządzeń Google - Chromebooków, XR i urządzeń typu wearables, w tym Android Enterprise w najbliższej przyszłości.

Ale coraz mniej chodzi o samo urządzenie. Chodzi o to, co ono umożliwia.

Widziałem wiele przykładów, gdzie smartfon zastępuje komputer. Podłączasz ekran, klawiaturę i masz pełne środowisko pracy. Bez laptopa. Cała moc obliczeniowa jest w telefonie. O tej zmianie mówi się od lat, ale w końcu wydaje się bliższa realizacji. Po raz pierwszy zobaczyliśmy to na iPadach ponad 3 lata temu, obsługując nawet zewnętrzne kamery.

Jednocześnie rozmowa na temat urządzeń staje się bardziej pragmatyczna. Dużo mniejszy nacisk kładzie się na specyfikacje, a większy na scenariusz użycia: czy łatwo można zarządzać urządzeniem, czy pasuje do szerszego ekosystemu.

Bezpieczeństwo odgrywa tutaj dużą rolę. Telefon Google Pixel z wynikiem 97% w benchmarkach bezpieczeństwa Omdia to już nie tylko marketing. To argument zakupowy. Apple rozwija kontrolę i prywatność na poziomie urządzenia. Samsung rozbudowuje funkcje dla biznesu, na przykład o sterowany programowo filtr ekranu prywatności i funkcje korporacyjne.

Na jednym ze spotkań ktoś podsumował to w sposób, który utkwił mi w pamięci.

Musimy przyspieszyć, ponieważ największe zagrożenia tkwią w kieszeniach użytkowników końcowych."

To wydaje się być punktem zwrotnym.


Jak działa agent AI w smartfonie?

Agentem AI nazywamy systemy, które działają w imieniu użytkownika, a nie tylko reagują na monity lub pomoc wideo.

W praktyce oznacza to, że urządzenie mobilne rozumie kontekst na podstawie aplikacji, danych i usług, podejmuje decyzje i wykonuje zadania bez ciągłego nadzoru.

Na targach Mobile World Congress 2026 zmiana ta była widoczna u wielu dostawców. Sztuczna inteligencja przechodzi od bycia „wyrocznią" (odpowiadania na wszystkie pytania) do bycia osobistym asystentem, który realnie wpływa na nasze życie.

To z kolei sprawia, że kwestie prywatności, kontroli i bezpieczeństwa stają się krytyczne.


Dlaczego firmy inwestują w prywatną sieć 5G?

Firmy inwestują w prywatne sieci 5G, ponieważ standardowe sieci publiczne nie zawsze spełniają wewnętrzne wymagania organizacji.

Prywatna sieć 5G daje kontrolę nad przepływem danych, stabilność działania i niezależność od zewnętrznej infrastruktury.

To szczególnie ważne w sektorach takich jak ochrona zdrowia, przemysł, rolnictwo czy energetyka, gdzie łączność jest bezpośrednio powiązana z operacjami i ryzykiem.


MWC 2026-2

Co wyniosłem z tegorocznych targów MWC

Gdybym miał to podsumować jednym zdaniem – mobile dojrzewa. To już nie jest dodatek ani zabawka, ale fundament biznesu i codziennego życia. AI zaczyna działać, łączność projektujemy świadomie pod kątem ryzyka i kontroli, a urządzenia stają się coraz bardziej zaawansowanymi platformami. 

Największa zmiana? W rozmowach. Mniej zachwytu nad funkcjami, więcej odpowiedzialności. I najwyższy czas.

 

John Olve Andersen Author

John Olve Andersen

John Olve er Director of Product Innovation i Techstep.